Wersja:

Kolorystyka:
Opcja w przygotowaniu

| nie masz konta? | zapomniałeś hasła?
8.0.16Zostań gwiazdą ...i dziel się gwiazdami z innymi graczami!

Recenzja

The Sims 3 na Xboxa 360 – recenzja gry
Autor: Adrian „AdrianJ” Janiak

S7304953The Sims 3 to gra która w mgnieniu oka pobiła serca polskich i światowych graczy. Na pecetach pojawiła się ona już całkiem dawno, bo w czerwcu 2009 roku. Zdobywała bardzo pozytywne oceny wśród recenzentów. Serwis internetowy Metacritic podaje średnią ocenę tejże gry na poziomie 86%, co jest wynikiem bardzo dobrym. Nic dziwnego – gra była bardzo rozbudowana rozbudowywana jest nadal dzięki darmowym aktualizacjom i płatnym dodatkom. W październiku 2010r. gra ukazała się wreszcie na wiodące dziś platformy – Xboxa 360, Playstation 3, Nintendo Wii i DS. W tym teście zajmiemy się najbardziej rozbudowaną edycją – edycją na Xboxa 360, która jest identyczną (z jednym wyjątkiem) do wersji na PS3.

Zaczniemy od najbliższego kontaktu – fizycznego. W pudełku znajdziemy oczywiście płytkę z grą, dosyć biedną, ale wystarczającą instrukcję w trzech językach – w tym polskim, ulotkę reklamująca najnowsze gry, oraz jednorazowy kupon na funkcje online – tzw. „Online pass”. O nim za chwilę.

S7304956 S7304961

Pora włożyć płytkę do konsoli. Instrukcja podaje nam, iż w celu poprawy wydajności możemy zainstalować grę na dysku twardym konsoli. Oczywiście możemy ten proces pominąć i od razu uruchomić grę. Ja jednak grę zainstaluję – po co płytka ma hałasować. Instalacja trwa kilka minut i zajmuje 3,8 GB. Uruchommy grę. Tu następuje pierwsze zdziwienie – gra na X360 nie została wydana po polsku. To trochę przykre, że dokładnie taka sama wersja na PS3 doczekała się lokalizacji. No cóż – „this is not big problem”. Menu główne gry zostało wykonane świetnie. Podczas poruszania się po różnych jego poziomach widzimy bardzo fajne animacje. Samo menu opcji gry jest tak samo rozbudowane jak to na pecetach. Możemy zatem dostosować poziom wolnej woli, długość życia, wyłączyć samouczki, czy przejrzeć soundtrack.

Czas zużyć kupon z kodem do funkcji online. Po wklepaniu go musimy połączyć go z kontem EA. Róbcie to uważnie, bo może zostać użyty tylko jeden raz – na jednym, koncie, na jednej konsoli. Gdy go stracicie konieczne będzie wykupienie nowego, który nie kosztuje mało. Uniemożliwia nam ten zabieg niestety swobodną odsprzedaż gry. Sam kod daje nam wszystkie obiecane funkcje społecznościowe, niepotrzebny jest nam nawet abonament Gold. Możemy połączyć się z naszym kontem na Twitterze i Facebooku i informować znajomych o postępach w wyzwaniach. Giełda wymiany, czyli wysyłanie i pobieranie zmodyfikowanych przez nas obiektów także stoi otworem.

S7304959 Zdjęcie1264 Zdjęcie1265 Zdjęcie1266

Zdjęcie1268Kolej na właściwą rozgrywkę. Jak się okazuje nie różni się ona znacząco od tego, co oferuje nam PC. W zasadzie wszystkie opcje, interakcje i funkcje są wiernie odzwierciedlone w konsolowej edycji The Sims 3. Nie ma się tutaj zatem co rozdrabniać – mamy tutaj standardowe dla serii funkcje, a do tego dochodzą nam takie bajery, jak zbieranie nasion, ogródki, zmiana koloru świateł, przyciszanie telewizora, zmiana jego kanałów. Można by powiedzieć, ze to dokładnie tak samo dobra gra, a nawet lepsza. Konsole mają jednak już swoje lata i nieuniknione jest troszkę jej obcięcie. Zlikwidowano w 100% otwarty świat i pocięto go na kawałeczki. W jednym momencie możemy grać na jednym skrawku miasteczka Moonlight Bay. Oczywiście nie muszą być na nim wszyscy kontrolowani przez nas Simowie. Tryb tworzenia Sima to także ten sam edytor i dokładnie takie same nieograniczone możliwości. Jeśli szukałeś kopii The Sims 3 PC, a masz słaby komputer, to wystarczy, abym polecił Tobie jej zakup. Jednak producent uraczył nas dodatkowymi funkcjami, które urozmaicają rozgrywkę. Mamy osiągnięcia, pełno wyzwań, punkty Karma – to na tych cechach skupię się w dalszej części tego artykułu.

Już godzina grania wystarczy nam na wbiciu paru „achievementów” i zaliczeniu paru wyzwań. Podzielone są one na różne kategorie: Ostatnie, Życie, Rozwój, Kolekcje, Wszystkie. Za wypełnianie ich kosimy punkty, które można wymienić na nagrody w sklepie wyzwań – i to nie na byle jakie nagrody. Są to często całe pakiety obiektów znane z Sims 3 Store – jak się okazuje możemy je dostać całkowicie za darmo, wystarczy trochę pograć. Ta zachęta rzeczywiście działa i o wiele przyjemniej da się grać aby coś wygrać. Dla przykładu – zestaw obiektów Steampunk kosztuje 125 punktów – aby je uzbierać wystarczy na przykład: spełnić pragnienie życiowe Sima (100), odrobić pracę domową (10), złapać parę gatunków ryb. Czynności te możemy oczywiście wykonywać na dowolnie zapisanej grze / rodzinie / Simie – wszystkie się sumują.

Zdjęcie1269 Zdjęcie1272

Zdjęcie1270 Zdjęcie1271 Zdjęcie1273 Zdjęcie1278

Jeżeli chodzi o punkty Karma, to na początku dostajemy tylko część z nich – na pozostałe trzeba będzie zasłużyć odblokowując je w wyżej wspomnianym Challenge shop. Składają się na nie te dobre jak obrzucenie pieniędzmi, spełnienie wszystkich potrzeb itp. jak i złe – wezwanie ekipy dokuczliwych duchów, zaniżanie współczynników potrzeb… Dla przykładu tak wygląda nawiedzenie przez duchy:

Zdjęcie1274 Zdjęcie1275

Zdjęcie1276 Zdjęcie1277

To tylko przykłady zabaw w jeszcze bardziej wszechmogącego boga niż na PC. Część z nich przypomina katastrofy z dobrze znanej Simsomaniakom serii SimCity – trzęsienie ziemi, deszcz meteorów przypominają tamte czasy! Uprzykszanie życia Simom skutecznie rozluźnia rozgrywkę pomiędzy przewijaniem pieluchy dziecku, a szykowaniem się do pracy.

Nie obyło się niestety bez dodatków do gry. Czemu niestety? Bo są znacznie mniej opłacalne od znanych dodatków z pecetowej edycji. Składają się na nie pakiety kilkunastu obiektów, kosztują 1200 Microsoft Points (waluta na rynku usług Xbox Live) – stanowi to równowartość około, uwaga… 60-70zł! Jest to niestety cena zbyt wygórowana jak na tak mały pakiet, który powinien kosztować najwyżej 10-20zł.

Zdjęcie1279 Zdjęcie1280

Oprócz paru zgrzytów, błędów i niedoróbek, The Sims 3 na konsole stanowi idealne przeniesienie Simsów w świat konsolowców. Mamy wszystkie opcje, tę samą grafikę, dodatkowe opcje społecznościowe i dodatkowe „ficzery” jakimi są punkty Karma i wyzwania z nagrodami. Jeżeli masz konsolę, rozważyłbym zakup tego tytułu, z uwagi na fakt że obecnie nie jest wcale taki drogi. Naprawdę polecam!