

Na trzecią część kultowej serii The Sims™ nie musieliśmy długo czekać. Po sukcesie The Sims™ 2 pewne było, że fani Simów doczekają się The Sims™ 3. Choć premiera była już przekładana, to wreszcie doczekaliśmy się – gra pojawiła się na dyskach twardych milionów graczy!
W sklepach, oczywiście także polskich, dostępna jest edycja kolekcjonerska The Sims™ 3. Znajdziemy w niej takie samo pudełko gry jak w standardowej edycji, a ponadto: przewodnik z trickami i sztuczkami do gry, naklejki, sportowe samochody, punkty SimPoints o wartości 12 euro i samą esencję tej ekskluzywnej edycji… pendrive o pojemności 2GB w kształcie simowego kryształka z materiałami z gry. Oczywiście możemy je skasować i wgrać, co tylko się nam podoba. Sam „plumbob” wykonany jest z bardzo dobrej jakości plastiku – prezentuje się wspaniale!
Oczywiście najważniejszym elementem tego zestawu jest płyta z grą The Sims™ 3. Po włożeniu jej do napędu ukazuje się instalator. Jest intuicyjny i ładny (utrzymany w kolorystyce interfejsu gry). Sam proces wgrywania plików trochę trwa, jednak dla współczesnych gier to normalne. Po paru minutach ukazują się plansze z pytaniami, czy chcemy brać udział w programie badawczym i zainstalować EA Download Manager (za jego pomocą pobieramy aktualizacje).
Twórcy obiecywali, że The Sims™ 3 pozbędzie się głupich zabezpieczeń znanych na przykład ze Spore. I rzeczywiście – jedyne, co musimy zrobić to wpisać klucz z instrukcji. Nawet rejestracja nie jest wymagana, ale wtedy rezygnujemy ze społecznościowych opcji dostępnych online. Ów rejestracja przebiega bardzo szybko, także naprawdę nie widzę sensu pomijania jej.
Grę zainstalowaliśmy na komputerze o konfiguracji:
Jak widać, grę spróbowaliśmy uruchomić na testowej wersji systemu operacyjnego Windows 7. Jak się okazuje – zarówno instalacja jak i gra chodzi na nim bez najmniejszego problemu. OK., myślę że jesteśmy już gotowi uruchomić grę. Ikonka "The Sims™ 3" czeka na pulpicie na pierwsze uruchomienie!
Po podwójnym kliknięciu naszym oczom ukazuje się program startowy. Podzielony jest on na następujące sekcje: Witaj, Pobrane, Wysłane, Obiekty zmodyfikowane, Aktualizacje gry. W „Witaj” możemy zobaczyć najnowsze informacje ze świata Simów, polecane obiekty z Giełdy wymiany i sklepu, czy filmiki przygotowane przez graczy. Następne trzy karty służą do wyświetlania ściągniętych elementów (pakiety mebli, wzorki itp.), wysyłania tych zmodyfikowanych przez nas (obiekty, wzorki, filmiki, screeny, Simowie itp.), a także pokazywania zainstalowanych obiektów – możemy je tutaj w prosty sposób usunąć ze świata gry. „Aktualizacje do gry”, jak wskazuje nazwa informują nas o nowych łatkach usprawniających działanie programu. W lewej części okna czeka na nas magiczny przycisk o symbolu "PLAY". To właśnie naciskając na niego, przenosimy się do świata nieograniczonych możliwości. Witajcie w The Sims™ 3!
Gra uruchamia się podobnie jak The Sims™ 2: najpierw filmowy wstęp, a później ekran ładowania z logiem i nie do końca poważnymi podpisami. Trwa to dość krótko, po czym naszym oczom ukazuje się wybór gry. Za pierwszym razem, program proponuje stworzenie nowej. Do wyboru mamy Sunset Valley, a jeżeli ściągnęliśmy dodatkową okolicę, także Riverview. Sunset Valley to niemałe miasteczko położone nad oceanem. Tętni ono życiem i zawsze jest tutaj masa rzeczy do zrobienia. Od nadmiaru nudów możemy zbierać drogocenne kamienie i opcjonalnie je sprzedawać. Riverview to przeciwieństwo pierwszego otoczenia. Tu wszystko jest owiane tajemnicą, a ulice nieraz zdają się wskazywać na to, że miasto jest wymarłe. Oba tereny zawierają nawiązania do drugiej (i analogicznie pierwszej) części The Sims. Znajdziemy tu np. uwielbianych i legendarnych Ćwirów.
Sam widok otoczenia – pierwszy element świata Simów jaki jest nam dany oglądać – prezentuje się co najmniej dobrze. Nie mamy tutaj super realistycznej grafiki, ale właśnie to odróżnia gry z serii Sims od innych. Tutaj nie wszystko należy brać na poważnie.
Za pośrednictwem menu głównego możemy wybrać opcję „Edytuj teren”. Tutaj przesuwamy domki, dodajemy nowe, zmieniamy rodzinę itp. Wadą jest niemożność dodawania nowych elementów otoczenia, a same domy możemy zbudować tylko w określonych miejscach, których i tak mało nie jest. Pora stworzyć Sima i umieścić go w tym kolorowym świecie. Ale o tym w kolejnej części ...