Dokładnie 20 grudnia 2007r., od firmy Electronic Arts Polska dostaliśmy zaproszenie na całkowicie przedpremierową, bo zostało ponad pół roku do premiery, prezentację najnowszej gry pomysłu Willa Wrighta - SPORE™! Przypomnijmy, że najnowsze dziecko producenta takich kultowych cyklów gier jak The Sims™ albo SimCity™ trafi do sprzedaży za ponad pół roku - 5 września 2008r. Ja jednak miałem tę wyjątkową okazję zagrać w SPORE™ 13 lutego 2008r. w pod londyńskim Chertsey - w siedzibie Electronic Arts UK!
Przechodząc do głównego tematu tego artykułu postaram się wyjaśnić Wam, na czym tak naprawdę polega gra w SPORE™! Zacznijmy od omówienie pokrótce każdego z pięciu wyjątkowych etapów gry. Pierwszą, z jaką przyjdzie nam się zmierzyć w grze jest stanowczo najprostsza faza komórkowa, która toczy się w podwodnym świecie morskich żyjątek. Ma tylko dwie proste zasady! Swoim małym zarodkiem musisz zjadać plankton i atakować mniejsze od siebie inne organizmy, jednak musisz uważać, aby samemu nie stać się pokarmem dla tych dużo większych od twojego! W tym etapie zarodkiem kierujemy jedynie lewym przyciskiem myszy, wyznaczając mu drogę poruszania i starając się unicestwić inne żyjątka lub uciec przed tymi znacznie większymi organizmami. Zjadając kolejne szczątki planktonu jak i szczątki zabitych komórek zdobywamy punkty DNA, które stanowią tak jakby potworkową walutę. To właśnie za nie możemy dodawać naszemu stworkowi kolejne części jego ciała. Rozpoczynając fazę komórkową zaczynamy od mikroskopijnych rozmiarów powiększeniu, które jednak zwiększa się wraz z ilością punktów DNA. Większe rozmiary wiążą się z większymi możliwościami. W tle naszych poczynań widzimy "warstwę" większych komórek, do których trafimy w kolejnym cyklu rozwoju komórki. Co jakiś czas, gdy uzbieramy odpowiednią ilość punktów DNA i odnajdziemy wzorce dodatkowych organów, przenosimy się do edytora naszego stworka, a tam dodajemy mu nowo odblokowane części takie jak np. "ostre kolce", "rzęski", "płetwy" czy też "szczęki". Poza tym zawsze możemy dodać naszej komórce dodatkową parę oczu - przecież nigdy nie zaszkodzi mieć oczy z tyłu głowy! Każdy z tych organów pozytywnie wpływa na zdolności naszej komórki i pozwala jej przetrwać i się rozwinąć w mikroskopijnym świecie SPORE™. Edytor pozwala nam także na przetestowanie wszystkich dostępnych w nim "organów", gdyż zawsze możemy pozbyć się "wysłużonych" części ciała, odzyskując tym samym wydane na nie punkty DNA. Faza komórki jest stosunkowo krótka, a po jej przejściu nasze wodne żyjątko wypływa na powierzchnię i zamienia się w małego lądowego stworka.
Kolejnym etapem gry jest organizm! Tę fazę zaczynamy od przekształcenia naszej morskiej komórki w wolnokroczącą kreaturę - przede wszystkim możemy dodać kończyny dolne jak i górne oraz inne "kikuty", ale nikt nie zabrania nam po prostu dalej sobie pełzać z rzęskami i płetwami. Wszak wtedy zwolnimy trochę z prędkością poruszania się po lądzie, ale czy my się gdzieś śpieszymy? Jak wielokrotnie podczas prezentacji możliwości gry powtarzał jej producent Thomas Vu, animacja ruchów każdego stworka jest automatycznie tworzona przez grę zależnie tylko od jego kształtów, a te animacje naprawdę robią wielkie wrażenie! Nie są tak schematyczne jak w przypadku The Sims™ 2, bo każdy ruch zależy od umiejscowienia kolejnych części ciała naszego stworka, bądź także o ich zabraniu! Jednak nie róbmy przykrości naszym "milusińskim" - podczas prezentacji byliśmy świadkami jak Thomas odbiera swojemu stworkowi kolejne "czułka" i nie powiem, żeby stworek był tym faktem uradowany, jednak skakał z radości, gdy miejsce zabranych czułek zajęły śmieszne różki. Każda dodatkowa część potworka może być przeróżnie zmodyfikowana. Możemy zmienić jej długość, grubość i wygięcie. Dodając kolejne "kikuty" do tułowia naszej kreatury, gra sama rozmieszcza symetryczną część po drugiej stronie. Po dodaniu wszystkich odnóży, łap, rogów i innych części możemy pokolorować każdą z nich w wybranym kolorze, nałożyć zdefiniowaną teksturę czy też wybrać gotowy schemat kolorystyczny dla całego organizmu. Dodatkowo edytor pozwala zobaczyć jak będzie zachowywał się dany potwór w kilku określonych sytuacjach, m.in. gdy będzie szczęśliwy lub gdy będzie się bawił za swoimi potomkami. Animacje są naprawdę przecudowne, a sam edytor oferuje tak szeroki zakres kształtów, kolorów i zachowań, że wręcz rzeczą niemożliwą staje się spotkanie drugiego takiego stworka u jakiegokolwiek gracza na całym świecie! Na ląd wychodzimy z "obstawą" - innymi organizmami wytworzonego przez nas gatunku. Od razu widoczną różnicą między pierwszymi dwoma etapami jest możliwość zaprzyjaźniania się z innymi organizmami. Na lądzie znajdziemy wiele różnych od naszego, gatunków stworków, które charakteryzują się zupełnie odmiennymi cechami. Podchodząc do wybranego stworka możemy wyrazić chęć nawiązania z nim znajomości. Wtedy dany potworek wykona bądź nie jakiś miły gest np. zatańczy lub zaśpiewa, a nam nie pozostaje nic innego jak ten gest odwzajemnić, oczywiście o ile wcześniej się go nauczyliśmy. Ten etap gry zadaje nam tak proste misje jak zaprzyjaźnienie się z pewną ilością organizmów danego gatunku. Jednak najważniejszym celem tej fazy gry jest znalezienie drugiego osobnika naszego gatunku, a następnie rozkochanie go w sobie. Z takiej miłości nie może się nic nie wykluć! Nasza para wydaje na świat potomstwo pod postacią jaja! To wydarzenie jest zarazem ostatnią możliwością zmiany wyglądu naszego gatunku - tutaj jego ewolucja się kończy! Przed nami faza plemienna, w której to pojawią się przed nami zupełnie nowe projekty do wykonania takie jak ubiór, budynki czy też wszelakiej maści pojazdy jeżdżące i latające!
Etap plemienia zamyka już przed nami możliwość zmiany wyglądu naszego gatunku! Zamiast tego pojawia się opcja wyposażenia naszych stworów w przeróżne nazwijmy to "części garderoby". Możemy dodać kilka ochronnych tarcz na każdą kończynę, hełmy na każdą z głów, przeróżne bronie takie jak maczugi, włócznie czy też miecze. Twórcy gry także w tej kwestii nie odpuścili swojej fantazji i tak na przykład średniowieczną zbroję rycerza możemy zastąpić na jej całkiem współczesną wersję ochraniaczy dla sportowców. Trzecia faza porzuca także nasz dotychczasowy cel - zbieranie punktów DNA. Wiadomo, skoro żadnego nowego odnóża ani dodatkowej pary oczu już nie dodamy to, po co nam te punkty. Za to ważne staje się gromadzenie racji żywnościowych. Teraz to one stają się naszą walutą i to za nie będziemy mogli nabywać kolejne elementy ubioru jak i nowe budynki oraz pojazdy. Ten etap gry polega głównie na rozwoju znajomości z pozostałymi mieszkańcami planety lub walce o wieczną dominację na niej. Wśród osadzonych w wioskach plemion oraz dzikich gromad stworów znajdziemy także o wiele większe w roli potworów. Ważne jest to, że gdy mamy podłączenie do Internetu gra importuje do naszego świata najciekawsze osobniki, jakie znajdzie wśród pokładów stworów, a także ciekawe budowle i pojazdy. Jednak ostatecznym celem tego etapu gry jest rozbudowa naszej plemiennej wioski, którą w kolejnej fazie przekształcimy na olbrzymie miasto! Pamiętać należy jednak o fakcie, że nie można od tak stawiać kolejnych budynków naszej osady po całej planecie, a jednak należy je skoncentrować w jednym miejscu.
Czwarta faza jest istnym rajem dla strategów! Nasza wioska przeradza się w tętniące życiem miasto, a nasze plemię staje się prawdziwą cywilizacją! To właśnie na tym etapie gry mamy dostęp do równie rozbudowanego jak edytor stworów - edytora pojazdów. Możemy w nim stworzyć niezwykłe pojazdy, których wygląd zależy jedynie od naszej kreatywności, pomysłowości i przebojowości. Możemy dodawać wszelakie lufy, wyrzutnie rakiet, reflektory i inne pojazdowe gadżety. Przede wszystkim należy się skupić na budowie wojennej floty, która pomoże nam przekonać inne cywilizacje o naszej wyższości nad nimi. Warto także zadbać o rozbudowę technologiczną naszego miasta. Za pomocą edytora budynków możemy projektować kolejne budowle, aby urozmaicić wygląd naszej metropolii. Etap czwarty polega głównie na zbieraniu surowców, rozroście kulturowo-technologicznym oraz prowadzeniu działań politycznych i dyplomatycznych w stosunku, co do innych miast znajdujących się na planecie. Naszym najważniejszym celem jest podbój całej planety i jej całkowite zawładnięcie, gdyż w ostatnim etapie gry rozszerzymy naszą dotychczasową działalność na całą przestrzeń kosmiczną!
W fazie piątej i zarazem ostatniej przychodzi czas na podbój kosmosu! Po raz pierwszy opuścimy naszą stosunkowo małą planetkę w poszukiwaniu kolejnych, które można podbić! Stanowczo najdłuższy, bo praktycznie nigdy się niekończący etap gry zawiera w sobie wszystkie poprzednie i dodaje możliwość przemieszczania się w ogromnej galaktyce. Fazę tą zaczynamy od wyjątkowego projektu - statku kosmicznego! Nasz latający spodek pozwoli nam na kosmiczne wyprawy na najbardziej odległe planety. Jednak podbój kosmosu to nie taka prosta sprawa. Najpierw musimy nabyć odpowiednie umiejętności, aby naprawdę zawojować całą galaktyką. Przed nami stoi szereg niezbyt skomplikowanych misji, które jednak pozwolą nam rozeznać się w umiejętności podbijania obcych planet. Jak wiadomo, nikt łatwo nie poddaje się niewoli i bez walki się nie obędzie! Do tych zadań należą takie czynności jak porywanie osobników danych gatunków, żyjących na naszej planecie i dostarczanie ich na badania genetyczne oraz eliminowanie oznak epidemii poprzez drastyczne środki laserowej zagłady. Gdy nabędziemy już wszystkie potrzebne umiejętności możemy śmiało ruszać w kosmos i przemierzać całą gigantyczną galaktykę w poszukiwaniu nowych planet do zamieszkania i nowych cywilizacji do odkrycia. Etap ten teoretycznie posiada swój koniec, jednak by go ukończyć musielibyśmy zapanować nad całą galaktyką, w której znajduje się masa planet do podbicia!
Podsumowując całą zabawę w SPORE™ z całą pewnością mogę powiedzieć, iż gra ta podbije serca milionów graczy na całym świecie tak jak stało się to z innymi tytułami projektów Willa Wrighta! Gra bawi, rozśmiesza, uczy, zajmuje wolny czas i jest naprawdę godna polecenia! Teraz pozostaje nam tylko wyczekiwać oficjalnej premiery gry, a potem być może jakichś rozszerzeń jej możliwości. Może twórcy SPORE™ już projektują jakieś dodatki, które jeszcze bardziej urozmaicą naszą rozgrywkę, ale jak pokazuje przeszłość firma Electronic Arts ma masę pomysłów na kultowe gry i taką właśnie grą na pewno stanie się SPORE™!
Artykuł przygotował wysłannik STL: Danon
Serdecznie dziękujemy firmie Electronic Arts Polska za zaproszenie na londyńską prezentację SPORE™!
Wszelkie prawa zastrzeżone przez SIMS TRUE LIFE Team!